Robinsonada

Maj 2, 2018

Playa Frontón. Tę plażę teraz najedziemy. Bo jest dzika, jedna z najdzikszych na półwyspie Samaná, gdzie dziczy rasowej ogólnie nie brakuje. Tam można się w dzikusa zabawić. Bądź w dzikuskę. Jeśli ktoś ma fantazję. ...

Wiza do zombiestanu

Kwiecień 3, 2018

Można „wygooglować” nazwisko Clairvius Narcisse, aby poczytać historię pewnego zombie. Nie chodzi o żadnego popaprańca gustującego w mózgach swych ofiar, żadnego kiczowatego zgniłka, czyli monstera na hollywoodzkim wybiegu. Nie. Chodzi o ...

Upadek tropiciela

Marzec 31, 2018

Miałem tam jechać z Rodolfem, który obiecał mi, że się wszystkim zajmie raz jeszcze, że wszystko naprostuje. Chyba chciał zachować twarz, może udowodnić, że potrafi zarobić po męsku pięćset pesos. Tyle mu ...

Gówniana Saona

Marzec 21, 2018

Nie będę tego miejsca odczarowywał złośliwością, bo prawda jest taka, że Saona jest tak samo zajebista, jak i nijaka, plastykowa; jak te setki białych leżaków czekających w rządkach na chmary turystów złaknionych ...

Aleja wspomnień

Marzec 2, 2018

Pojechaliśmy z Kingą do Dominikany w 2006 roku, bo tak się złożyło. Miała być Kuba. Potem była. Ale wówczas trafiło na Dominikanę. I tak już zostało. To był szczęśliwy traf. Szczęki ...

Javier był kimś

Luty 22, 2018

Za pieniądze klienta wszystko idzie załatwić. Javier tak mawiał. Lubił to powtarzać. Był obrotny. Zresztą, jak wielu Dominikańczyków. No, to załatw mi chłopie duże mango, czasem go przedrzeźniałem. Wtedy mrużył oczy i ...

Flamboyant

Luty 20, 2018

Minęła wówczas druga tropikalna noc w Dominikanie, znacznie dłuższa od pierwszej, zaledwie dwugodzinnej, tuż po przylocie z Europy; po przyjeździe z lotniska do miasta. Dopiero po tej drugiej nocy funkcjonowałem normalnie. Był czerwiec ...

Dawcy wody

Styczeń 21, 2018

Pamiętam dzień nad słonym, jak morze jeziorem Enriquillo w południowo-zachodniej Dominikanie. Słońce paliło, ledwo żyłem. Kilka godzin lawirowania w suchym buszu między iguanami. Fotografowałem te pocieszne bestyjki, „dominikańskie smoki” z każdej strony. ...

Pomidor z drzewa

Styczeń 14, 2018

Dobra podróż, choćby taka panamska, to także porządna, codzienna porcja comida callejera, czyli ulicznego jadła. W każdej postaci. Stałej, płynnej, czasem nieokreślonej. Najlepiej jadła taniego i prostego. Koniecznie wśród miejscowych. Panama daję ...

Co rok podróż

Grudzień 31, 2017

Minął dobry rok, ten 2017. Rok intensywny. Emocjami, inspiracjami. Były też podróże. O co innego może tutaj chodzić? Podróżujemy, piszemy o podróżach, chwalimy się nimi, kadrujemy zdjęcia tak, aby nas na ...