Dominikana

Upadek tropiciela

Upadek tropiciela

Miałem tam jechać z Rodolfem, który obiecał mi, że się wszystkim zajmie raz jeszcze, że wszystko naprostuje. Chyba ...

Gówniana Saona

Gówniana Saona

Nie będę tego miejsca odczarowywał złośliwością, bo prawda jest taka, że Saona jest tak samo zajebista, jak ...

Aleja wspomnień

Aleja wspomnień

Pojechaliśmy z Kingą do Dominikany w 2006 roku, bo tak się złożyło. Miała być Kuba. Potem była. ...

Javier był kimś

Javier był kimś

Za pieniądze klienta wszystko idzie załatwić. Javier tak mawiał. Lubił to powtarzać. Był obrotny. Zresztą, jak wielu Dominikańczyków. ...

Flamboyant

Flamboyant

Minęła wówczas druga tropikalna noc w Dominikanie, znacznie dłuższa od pierwszej, zaledwie dwugodzinnej, tuż po przylocie z Europy; ...

Dawcy wody

Dawcy wody

Pamiętam dzień nad słonym, jak morze jeziorem Enriquillo w południowo-zachodniej Dominikanie. Słońce paliło, ledwo żyłem. Kilka godzin lawirowania ...