Dominikana pomaga

Dziesięć kilometrów na północ od miasta Neiba leży, zaszyta w górskim łańcuchu o tej samie nazwie, wioseczka El Botao. Mapy jej nie obejmują. Dwa kilometry dalej położone jest Apolinar Perdomo. To miejsce widać już na Google Maps. Po nim można, mniej więcej, zlokalizować El Botao. W styczniu 2019 roku pojechaliśmy tam kilkuosobową grupą, aby wesprzeć lokalną szkołę. Z Polski przyleciało z nami ponad 30 kg pomocy szkolnych. Po wzruszającej wizycie w szkole poszliśmy zobaczyć, jak się mieszka w samym El Botao; tam, gdzie dorastają dzieciaki.

Widzieliśmy kolorowe domy stojące przy bananowych poletkach, albo ocienione drzewami awokado, guanábany, czy kalabasy, zwanej w Dominikanie higüero. Wszystko to było bardzo malownicze. Okolica miała w sobie sporo karaibskiej radości, wigoru. Ale żyje się tam skromnie. Bardzo skromnie… Właśnie dzieciakom z takich miejsc pomaga organizacja humanitarna non-profit, w której od wielu lat pracuje Claudia Martinez, nasza dominikańska znajoma, mieszkająca w Santo Domingo.

W obecnych warunkach ogłoszonej pandemii koronawirusa, „społecznego zamknięcia” i przy olbrzymich ograniczeniach logistycznych potrzeba wsparcia takich społeczności osiąga znacznie bardziej dramatyczny wymiar.

O tym rozmawiam z Claudią.

Marcin Wesoły / Caribeya: Claudia, w ubiegłym roku mieliśmy okazję podróżować wspólnie po zachodniej części Dominikany. W prowincji Bahoruco odwiedziliśmy szkołę w miejscu, którego próżno szukać na Google Maps. Wcześniej wybraliśmy ją odpowiadając na konkretne zapotrzebowanie. Wtedy przekazaliśmy dzieciakom pomoce szkolne przywiezione z Polski. Na tamtym terenie spotyka się wiele biednych społeczności, choćby mieszkających blisko granicy z Haiti. To są między innymi obszary, gdzie pracujesz na co dzień, dokumentując działania organizacji humanitarnej World Vision República Dominicana, która wspiera w Dominikanie najbardziej potrzebujących, przede wszystkim dzieci. Jak funkcjonuje ta pomoc w skomplikowanych czasach pandemii koronawirusa?

Claudia Martinez, World Vision República Dominicana: Jako World Vision dostarczamy obecnie zestawy żywnościowe (kits de alimentos) do różnych społeczności, przede wszystkim tam, gdzie zabezpieczenie podstawowych potrzeb jest najpilniejsze. To nasz cel priorytetowy. W sytuacji, kiedy większość ludzi z powodu wprowadzonych restrykcji nie wychodzi z domu, ci najubożsi zostali właściwie odcięci od środków do życia. Ulica zamarła. Ulica, czyli centrum dominikańskiego działania. Nie kupisz jedzenia, nie znajdziesz klientów, niczego nie sprzedaż. Nie masz za co żyć. To jest główny problem, nic się nie dzieje, niczego nie ma. Ludzie zostają w domach. Dlatego, musimy do nich dotrzeć. Do tej pory dostarczyliśmy 9354 zestawy żywnościowe dla takiej samej liczby rodzin. Jeden zestaw kosztuje około 2000 pesos dominikańskich (ok. 152 zł). Podaję w przybliżeniu, ponieważ ceny zmieniają się teraz częściej. To wystarcza rodzinie na jeden tydzień. Przez ten czas ponad 27 tys. dzieciaków ma co jeść. Średnio na rodzinę przypada troje. Jednak, co możesz sobie wyobrazić, to wciąż o wiele za mało. W naszym systemie mamy zarejestrowane kolejne ponad 6 tys. rodzin, które wyczekują pomocy. Robimy wszystko, aby temu sprostać. Na pierwszym etapie tego programu chcemy dotrzeć do 15 tys. rodzin.

Dystrybucja "zestawów żywnościowych", Dominikana, prowincja Independencia, (C) World Vision República Dominicana

Dystrybucja „zestawów żywnościowych”, Dominikana, prowincja Independencia, (c) World Vision República Dominicana

 

Dominikana, Santo Domingo/Los Alcarrizos, (C) World Vision República Dominicana

Dystrybucja „zestawów żywnościowych”, Dominikana, Santo Domingo/Los Alcarrizos, (c) World Vision República Dominicana

 

Dominikana, prowincja Bahoruco, (C) World Vision República Dominicana

Dystrybucja „zestawów żywnościowych”, Dominikana, prowincja Bahoruco, (c) World Vision República Dominicana

Jak społeczności, praktycznie odizolowane od świata i zależne od waszej pomocy, mogą przetrwać ten trudny okres?

Od 19 marca 2020 mamy w naszym kraju stan wyjątkowy i lockdown, czyli „społeczną izolację”. Oznacza to również, że wszystkie firmy, albo mniejsze biznesy, które nie są konieczne dla funkcjonowania społeczności zostały zamknięte. Takie warunki uderzają szczególnie w mieszkańców małych miasteczek i terenów wiejskich. Uzależnieni od sprzedaży swoich produktów są zdezorientowani, bezsilni. Nie ma rynku. Na domiar złego, o godzinie piątej po południu muszą być bezwarunkowo w domu, ponieważ zarówno na wsi, jak i w mieście obowiązuje godzina policyjna. Jak zdążyliście zauważyć podczas wizyty w Dominikanie duży procent ludzi w tym kraju żyje z nieformalnej gospodarki. To znaczy, że prowadzą oni własną (nieformalną) działalność gospodarczą, sprzedając cokolwiek, lub pracują (też nieformalnie) dla kogoś innego. Ponadto, ruch turystyczny został wstrzymany. Wielu Dominikańczyków żyje na co dzień z turystyki w mniejszym, lub większym zakresie. Dzisiaj przechodzą oni bardzo trudne chwile.

Dominikana, Santo Domingo/Villa Mella, (C) World Vision República Dominicana

Dystrybucja „zestawów żywnościowych”, Dominikana, Santo Domingo/Villa Mella, (c) World Vision República Dominicana

 

Dominikana, Dajabón, (C) World Vision República Dominicana

Dystrybucja „zestawów żywnościowych”, Dominikana, Dajabón, (C) World Vision República Dominicana

 

Dominikana, Santo Domingo/Los Alcarrizos, (C) World Vision República Dominicana

Dystrybucja „zestawów żywnościowych”, Dominikana, Santo Domingo/Los Alcarrizos, (c) World Vision República Dominicana

W jaki sposób osoby spoza Twojej organizacji World Vision República Dominicana, a zwłaszcza osoby spoza Twojego kraju, mogą pomóc w skuteczny sposób?

Wszyscy ludzie dobrej woli, którzy rozumieją naszą misję i chcą pomóc, mogą to zrobić oferując darowiznę. Pod tym adresem znajduje się oficjalna strona, gdzie można dokonać wpłaty darowizny 100, 500, 1000 peso dominikańskich, albo każdą inną możliwą kwotę. W imieniu mojej organizacji dziękuję za atencję i wsparcie naszej inicjatywy.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Dajabon, (C) Claudia Martinez / World Vision República Dominicana

Rodzina z Dajabón, (c) Claudia Martinez / World Vision República Dominicana

 

Dajabón, (c) Claudia Martinez / World Vision República Dominicana

Rodzina z Dajabón przed domem, (c) Claudia Martinez / World Vision República Dominicana

Claudia Martinez – Dominikanka, działa w sektorze humanitarnym od ponad 20 lat. O sobie mówi: „Nie wyobrażam sobie pracy w żadnej innej dziedzinie, niż pomoc humanitarna. To bardzo satysfakcjonujące wiedzieć, że pracujesz, aby pomóc rozwinąć skrzydła dzieciom, młodzieży, ich rodzinom i społecznościom, zamiast pracować po to, aby twój szef po prostu się wzbogacił. Poza tym, poznaje się przy tym wielu wartościowych ludzi w każdym wieku.”

World Vision – światowa organizacja non-profit zajmująca się pomocą humanitarną i rozwojową. Główne wsparcie finasowe i rzeczowe, projekty edukacyje kieruje do najbardziej potrzebujących dzieci. W Dominikanie, jako World Vision República Dominicana działa w stołecznym Santo Domingo oraz prowincjach: San Cristóbal, El Seibo, Barahona, Bahoruco, Independencia, Dajabón.

Wpłata darowizny: www.worldvision.org.do/donaciones

 

www.instagram.com/worldvisionrd

www.facebook.com/worldvisionrd

Zdjęcie tytułowe zrobione w Dajabón za pozwoleniem (c) Claudia Martinez / World Vision República Dominicana

Udostępnij artykuł na:

Brak komentarzy.

Podobał Ci się ten wpis?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *