Karaibskie głosy

Dobrze mieć Karaiby w zasięgu wzroku. Zwłaszcza teraz – w polskiej, listopadowej szarówce, w trakcie pandemicznego klinczu. Dobrze je zobaczyć! Do tego, online i za darmo! Wyspiarska zmysłowość, wigor i pełna niebanalnych treści twórczość wracają do nas, tym razem drogą kinową. Podczas wydarzenia Demakijaż – Festiwal Kina Kobiet 2020 (18-22.11). Saint Vincent i Grenadyny. Jamajka. Barbados. Trynidad i Tobago. Taka filmowa moc.

Zależało nam też, żeby odejść od spojrzenia na Karaiby wyłącznie przez pryzmat największych i najbardziej rozpoznanych wysp regionu (Kuba, Jamajka, Haiti / Dominikana). I przybliżyć te kraje, które są mniej kojarzone poza grupą docelową twojego bloga. Choć akurat Saint Vincent, a nawet szerzej państwo Saint Vincent i Grenadyny, zapisały się w zbiorowej popkulturowej pamięci jako kraj o rozpoznawalnej kulturze muzycznej

mówi Bartosz Wójcik, tłumacz literatury, menadżer kultury, od 2016 roku gospodarz Uniwersytetu Reggae – Ostróda Reggae Festiwal, człowiek, który zawsze znajdzie z Karaibami wspólny język – literacki, muzyczny, czy no właśnie – filmowy!

Z Bartoszem, jak być może pamiętacie, miałem już okazję rozmawiać, m.in. o jego wyzwaniach tłumacza literatury karaibskiej. Teraz dowiemy się czegoś o wspomnianym Demakijażu oraz dopełniającym go karaibskim repertuarze.

Zapraszam na rozmowę.

Caribeya: Czym jest Demakijaż?

Bartosz Wójcik: Zgodnie z nazwą, Demakijaż – Festiwal Kina Kobiet to wydarzenie filmowe. Choć nie tylko, bo organizowane są spotkania autorskie, panele dyskusyjne, koncerty, imprezy DJskie. W tym roku zaprezentowany będzie live act Betty Q. Autorkami pomysłu, głównymi organizatorkami i osobami, które w 2016 roku po raz pierwszy zorganizowały Demakijaż są kulturoznawczyni Joanna Bednarczyk i filozofka Jolanta Prochowicz. Feministki, aktywistki, osoby z doświadczeniem w branży kultury, w tym filmowej. Słowem, najlepiej.

Festiwal na poziomie merytorycznym najtrafniej charakteryzuje misja autorstwa założycielek Demakijażu, którą pozwolisz, że teraz przytoczę:

„Po co defi­­niować kobie­­cość, skoro można po prostu pokazać kobiety? Grube, chude, smutne, wesołe, z maki­­jażem i bez, na szpi­l­kach i w tram­p­kach, w hidżabie i w bikini. Dokładnie takie, jakie spoty­­kacie na co dzień i takie, których nie mieli­­­ście okazji jeszcze poznać. Orga­­ni­­zu­­jemy festiwal kina kobiet. Zoba­­czycie na nim filmy fabu­­larne i doku­­me­n­talne z całego świata, a w nich talent, siłę i dete­r­mi­­nację kobiet po obu stro­­nach kamery. Dema­­ki­­jaż zmywa sztuczne obrazy kobiet, które widzimy w prasie, rekla­­mach, seria­­lach i filmach. To jedno­­wy­­mia­­rowy wizerunek, niepełny i daleki od rzeczy­­wi­­stości. Wystarczy, że wyjdziesz z domu na imprezę, spotkasz się z przy­­ja­­ció­ł­kami czy zjesz obiad u babci. Dostrze­­żesz wtedy o wiele bogatszy i bardziej zróż­ni­­co­­wany obraz kobie­­cości. To jeszcze nie wszystko! Co z kobie­­tami, które żyją w innych częściach świata, mają różne doświa­d­czenia, świa­­to­­po­­glądy czy wyznania? Będzie świetnie zoba­­czyć tę różno­­ro­d­ność w kinie.”

Integralną częścią Demakijaży jest “Let’s Start the Revolution”, czyli konkurs na najlepszy krótki metraż reżyserowany przez kobiety i dotykający problematyki związanej z kobiecością. To, zgodnie z założeniami Joanny i Joli, przestrzeń sieciująca twórczynie, widzki oraz producentki branży filmowej. W tym roku na konkurs wpłynęło 2208 zgłoszeń z ponad 100 krajów. Wiem, niewiarygodne. Nas też ta liczba filmów zaskoczyła, pozytywnie zaskoczyła.

Demakijaż – Festiwal Kina Kobiet. Autorką plakatu i identyfikacji festiwalowej jest Maria Pietras.

Demakijaż – Festiwal Kina Kobiet 18-22.11 2020. Autorką plakatu i identyfikacji festiwalowej jest Maria Pietras.

Możliwe, że pomogła pandemia, a konkretnie brak możliwości pokazania produkcji filmowych na festiwalach offline. Myślę jednak, że to rezultat wieloletniej, wytężonej oddolnej pracy Joanny, Joli i wszystkich osób wspólnie z nimi zaangażowanych, w tym Stowarzyszenia Homo Faber. Ja pojawiłem się później, więc chciałbym to jasno podkreślić. Nie jestem jak jeszcze urzędujący prezydent USA, który próbuje sobie przywłaszczyć zasługi innych i przedstawić siebie jako współautora sukcesu badań nad szczepionką przeciw COVID-19. A pojawiłem się najpierw jako widz i kolega, a dopiero później jako czynny sojusznik.

Tegoroczna „pandemiczna edycja” online Demakijażu intryguje również sekcją „Karaibskie głosy”. Czego możemy się tu spodziewać?

Współpracujemy z siostrzanymi festiwalami na świecie. Najpierw, wcielając w życie ideę festiwalową „Kino, które włącza”, Joanna nawiązała współpracę z nowojorskim Brooklyn Women’s Film Festival, a w tym roku w oparciu o moje relacje dołączyła Hairouna. Wspólnie pokażemy krótkometrażowe filmy karaibskie, produkcje głównie z ostatnich lat.

Hairouna to prekolumbijska nazwa karaibskiej wyspy Saint Vincent. A Hairouna Film Festival to organizowany raz w roku na wyspie Saint Vincent i sąsiadujących Grenadynach lokalny, objazdowy festiwal kina z Antyli. Tak jak Demakijaż, jest ogólnodostępny, bezpłatny i włączający. Skupia się na tworzeniu wspólnoty, prezentując produkcje kinematografii karaibskiej. Filmy dalekie od europocentryzmu.

Zależało nam też, żeby odejść od spojrzenia na Karaiby wyłącznie przez pryzmat największych i najbardziej rozpoznanych wysp regionu (Kuba, Jamajka, Haiti / Dominikana). I przybliżyć te kraje, które są mniej kojarzone poza grupą docelową Caribeya. Choć akurat Saint Vincent, a nawet szerzej państwo Saint Vincent i Grenadyny, zapisały się w zbiorowej popkulturowej pamięci jako kraj o rozpoznawalnej kulturze muzycznej.

Może pamiętasz „Big City Life” (2005), przebój sprzed lat grupy Mattafix, którego liderem był Marlon Roudette? Może zdarzyło się komuś z odwiedzających twojego bloga tańczyć do rytmów muzyki soca lub nucić największy mainstreamowy szlagier z wyspy „Turn Me On” Kevina Lyttle’a (2003)? Sam często powracam do postaci trębacza jazzowego Shake’a Keane’a. Wspominam muzykę, bo i w prezentowanych filmach odgrywa istotną rolę.

Wspólnie z Aiko Roudette, dyrektorką programową #HairounaFF, i z całym zespołem (m.in. z fotografką i reżyserką Nadią Huggins i z graficzką Olivią Stephens-Williams) postanowiliśmy w tym roku zaprezentować dwa bloki karaibskich krótkich metraży (dokumenty, fabuły). Obejrzymy filmy i poznamy sylwetki artystek wizualnych i aktywistek społecznych. Na cześć Uny Marson, jamajskiej poetki, feministki i producentki radiowej, sekcje nazwaliśmy „Karaibskie głosy”.

Caribeya: Nie bez krzty ckliwości przyznam, że nuty wspomnianego przez Ciebie „Turn Me On” Kevina Lyttle’a przenoszą mnie na londyński Notting Hill Carnival. Pośród innych flag krajów anglojęzycznych Karaibów falowała tam radośnie także flaga Saint Vincent i Grenadyn. Ponadto, będąc jako takim fanem „Piratów z Karaibów” (lecz tylko 1 i 2 części!) przypomnę, że te urokliwe wyspy podzieliły się nieco swymi plenerami. I jeszcze jedno, znajomy żeglujący po tamtejszych akwenach napisał mi, że w barze w stołecznym Kingstown zjadł najlepszą wersję zupy callaloo. Za to, w zbiorze „Opowiadań z Wysp Karaibskich”, który miałem przyjemność Ci podarować, pośród tekstów jamajskich, trynidadzkich czy barbadoskich brakuje prozy z Saint Vincent i Grenadyn… Fantastycznie zatem, że podczas festiwalu będziemy mieli okazję usłyszeć „Karaibskie głosy” – właśnie z Hairouny. Jakie to będą głosy?

Za zbiór – może jeszcze kiedyś o nim porozmawiamy, bo mamy zaległości, których jestem sprawcą – raz jeszcze dziękuję. Rarytas!

W pierwszej sekcji są to autorskie głosy artystek oraz aktywistek – wspomnianej fotografki i reżyserki Nadii Huggins (Trynidad / Saint Vincent), twórczyń interdyscyplinarnych, takich jak Sheena Rose (Barbados), Annalee Davis (Barbados) i Eniye Kagbala (Saint Vincent). Eniye Kagbala, występująca pod pseudonimem scenicznym 3NIY3 to także wokalistka próbująca sił w niejednym gatunku muzycznym. Polecam klip do piosenki „Fortune” – nadal pozostaje niszowy (daleko mu do 52 mln odtworzeń „Turn Me On”), ale to nie umniejsza jego wartości i wartości działań artystycznych samej Kagbali.

„Pathways”, reż. Samuel Douek (UK), Eniye Kagbala / 3NIY3 (Saint Vincent i Grenadyny) 2017, 7 min., eksperyment formalny

„Pathways”, reż. Samuel Douek (UK), Eniye Kagbala / 3NIY3 (Saint Vincent i Grenadyny) 2017, 7 min., eksperyment formalny.

W sekcji „Karaibskie głosy #1” zaczynamy spotkanie z Karaibami u wybrzeży Saint Vincent („Circa No Future”), podróżujemy w głąb wyspy – do wnętrza domu rodzinnego Aiko Roudette i dramatycznej historii („Hoghole”), podążamy za opowieścią i śpiewem 3NIY3 (współautorki filmu „Pathways”). Następnie, za pośrednictwem dwóch kolejnych obrazów, przenosimy się na Barbados, gdzie poznajemy mieszkające tam artystki wizualne, uczestniczki globalnego obiegu sztuki współczesnej. Sheena Rose to twórczyni na co dzień z powodzeniem korzystająca z technik analogowych (ręczna animacja, rysunek, malarstwo), ze sztuki performans i sztuk performatywnych, jak i z nowych mediów, z uwzględnieniem mediów społecznościowych. Jest bohaterką dokumentu kreacyjnego „ART(ist)” w reż. Alexandra Murphy’ego i wciela się w postać Astronautki relacjonującej swoje podróże po powrocie. Z kolei, Annalee Davis jest autorką „Public Beach Access”, interwencyjnej pracy dokumentującej zmiany w krajobrazie jej rodzinnej wyspy. Sekcję kończy portret Imani Wilmot, jamajskiej surferki i aktywistki społecznej („Surf Girls Jamaica”), o której opowiada dokument wyreżyserowany przez duet Lucy Jane i Joya Berrow.

„ART(ist) #8 – Sheena Rose”, reż. Alexander Murphy (Barbados / Francja), 2019, 8 min., dokument kreacyjny

„ART(ist) #8 – Sheena Rose”, reż. Alexander Murphy (Barbados / Francja), 2019, 8 min., dokument kreacyjny.

 

„Surf Girls Jamaica”, reż. Lucy Jane, Joya Berrow (UK / Jamajka), 2018, 17 min., dokument

„Surf Girls Jamaica”, reż. Lucy Jane, Joya Berrow (UK / Jamajka), 2018, 17 min., dokument.

 

Surf Girls Jamaica_Joya Berrow_Lucy_Jane_11

„Surf Girls Jamaica”, reż. Lucy Jane, Joya Berrow (UK / Jamajka), 2018, 17 min., dokument.

 

„Hoghole”, reż. Aiko Roudette (Saint Vincent i Grenadyny), 2013, 11 min., dokument

„Hoghole”, reż. Aiko Roudette (Saint Vincent i Grenadyny), 2013, 11 min., dokument.   

 

„Circa No Future”, reż. Nadia Huggins (Trynidad / Saint Vincent i Grenadyny), 3 min., dokument

„Circa No Future”, reż. Nadia Huggins (Trynidad / Saint Vincent i Grenadyny), 3 min., dokument.

Warto zwrócić uwagę już na otwierający sekcję, zaledwie trzyminutowy film „Circa No Future”. To z pozoru film o młodych chłopcach skaczących do morskiej wody ze skały (Indian Bay, Saint Vincent i Grenadyny). Przynajmniej tak wygląda, jeśli spojrzeć wyłącznie na warstwę przyczynowo-skutkową, pokazaną zresztą w odwróconej kolejności. Zgodnie z założeniem koncepcyjnym reżyserki, chłopcy są ukazani w sposób podkreślający ich kruchość, wrażliwość, cielesność, której daleko do wizerunków alfa samców kojarzonych z patriarchalnymi Karaibami. W filmie akwen oceaniczny staje się pra-matką zapewniającą chłopcom bezpieczeństwo. Co istotne dla interpretacji i genezy obrazu pozostaje poza kadrem – wpisane jest w biografię artystki. Wskutek postępującego łysienia plackowatego (alopecja) Huggins zdecydowała się w wieku 17 lat zgolić głowę, co w heteronormatywnym środowisku jej rodzimej wyspy skutkowało słowną przemocą, w tym homofobicznymi wyzwiskami (zammie). Sam akt ogolenia głowy był dla niej wydarzeniem formatywnym dającym siłę na dalsze etapy życia.

„Circa No Future”, reż. Nadia Huggins (Trynidad / Saint Vincent i Grenadyny), 3 min., dokument

„Public Beach Access”, reż. Annalee Davis (Barbados), 2010, 9 min., dokument interwencyny / video art.

Innym, podobnie niepozornym filmem jest „Public Beach Access”. W jednym z wywiadów, barbadoski poeta Kamau Brathwaite (1930-2020) stwierdził, że „hotele squatują nasze metafory”. Porównując hotele do dzikich lokatorów, pisarz odniósł się do problemu przejmowania gruntu i dostępu do plaż i morza przez koncerny turystyczne na Karaibach. Tytułowy „Dostęp do publicznych plaż” to interwencyjny projekt dokumentalno-artystyczny, którego podjęła się Annalee Davis. Film to odpowiedź tej barbadoskiej artystki na proces zawłaszczania wspólnej przestrzeni, którego skutki fizycznie doświadczają osoby mieszkające na Barbadosie do dziś. 

Na początku filmu Davis śpiewa fragment piosenki „Jack”, protest songu autorstwa Mighty Gabby’ego, lokalnej ikony calypso (transkrypt dostarczony przez artystkę):

„I grew up bathing in seawater
but nowadays that is bear horror
if I only venture down by the shore
police telling me
I can’t bathe no more.”

Podmiotka liryczna tekstu dorastała wśród morskich fal. Ale obecnie, z uwagi na rozwój branży turystycznej, „gdy kieruje kroki ku plaży, / policjant już stoi na jej straży.” Następnie Davis decyduje się zrealizować swój plan: „Pomyślałam, że warto zmierzyć, ile stóp linii brzegowej na odcinku siedmiu mil złotego [hotelarskiego] wybrzeża pozostaje ogólnodostępna.” Towarzyszymy jej w tym zadaniu.

Poza blokiem karaibskich dokumentów i form eksperymentalnych zobaczymy również karaibskie krótkometrażowe fabuły: z Jamajki oraz z Trynidadu i Tobago. Co nas tutaj czeka?

W sekcji „Karaibskie głosy #2” obejrzymy sceny z życia ambitnej, początkującej tancerki („She Paradise”) oraz udamy się na przejażdżkę niby-taksówką przez wyspę („Short Drop”). To również spojrzenie na palący problem przemocy seksualnej („Cross My Heart”).  Ostatni z filmów w sekcji wyreżyserowała Sontenish Myers, która jest wykładowczynią Uniwersytetu Nowojorskiego, gdzie uczy edycji i post-produkcji filmowej, a także przygotowuje swój debiutancki film długometrażowy. „Cross My Heart” jest zwartą opowieścią o odwiedzinach rodziny na Jamajce przez amerykańską nastolatkę i o odkryciu rodzinnego sekretu. W moim streszczeniu brzmi może jak przepis na jednorazową, pomijalną powieść, ale to w istocie film o kulturze milczenia, przemocy seksualnej względem kobiet, toksycznej męskości i relacjach. To też ważny aspekt samego festiwalu Demakijaż – stwarzanie bezpiecznej przestrzeni dla trudnej tematyki, która wymaga edukacji i rozwiązań np. prawnych wzmacniających kobiety.

„Cross My Heart”, reż. Sontenish Myers (Jamajka / USA), 2017, 15 min., fabuła

„Cross My Heart”, reż. Sontenish Myers (Jamajka / USA), 2017, 15 min., fabuła.

 

„Cross My Heart”, reż. Sontenish Myers (Jamajka / USA), 2017, 15 min., fabuła

„Cross My Heart”, reż. Sontenish Myers (Jamajka / USA), 2017, 15 min., fabuła.

Sekcję otwierają dwa krótkie metraże wyreżyserowane przez Mayę Cozier, trynidadzką filmowczynię, której debiutancki film – długometrażowa wersja „She Paradise” – miał premierę online w październiku 2020 na American Film Festival. Wcześniej film zakwalifikowany został do premiery na prestiżowym festiwalu Tribeca, ale pandemia pokrzyżowała te plany.

„She Paradise”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2019, 15 min., fabuła

„She Paradise”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2019, 15 min., fabuła.

Fabuła „She Paradise” to wycinek z życia młodych kobiet pretendujących do tytułu mistrzyń karaibskich tańców skupionych wokół muzyki soca (soul of calypso). Jeśli widziałeś teledysk Nicki Minaj „Pound the Alarm” (2012), w którym zresztą reżyserka Maya Cozier występuje jako tancerka, to daje on pewne wyobrażenie o kulturze muzycznej, tanecznej i karnawałowej Trynidadu, którą od kulis oglądamy w tym szorcie. „She Paradise” koncentruje się na ambicjach Sparkle, początkującej tancerki i jej podszytej rywalizacją relacji ze starszą koleżanką. Użyta w filmie muzyka w filmie jest autorstwa Olatunji (Olatunji Yearwood), artysty nurtu soca.

„She Paradise”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2019, 15 min., fabuła

„She Paradise”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2019, 15 min., fabuła.

Drugim filmem Cozier jest „Short Drop”. Motorem narracji jest tu nieobecna fizycznie kobieta (pod koniec filmu następuje wyjaśnienie, ale nie uprzedzajmy fabuły i nie spoilerujmy). To film drogi i opowieść oparta na pomyłce – większość akcji rozgrywa się we wnętrzu taksówki, a konkretnie samochodu, którego właściciel jest omyłkowo wzięty przez nieznajomą-pasażerkę za taksówkarza. Pojazd przemieszcza się przez Trynidad, akcja trwa od wieczora do zmierzchu, a w trakcie podróży dołączają kolejne osoby. Czyli klasyczny film oparty na dialogu, gdzie małe pomieszczenie (auto) daje możliwość ukazania interakcji różnych typów i postaw ludzkich.

„Short Drop”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2016, 29 min., fabuła

„Short Drop”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2016, 29 min., fabuła.

 

„Short Drop”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2016, 29 min., fabuła

„Short Drop”, reż. Maya Cozier (Trynidad i Tobago), 2016, 29 min., fabuła.

Wygląda na to, że najbliższe jesienne dni zapewnią nam sporą dawkę filmowych wrażeń! To budujące, że w tegorocznej edycji Demakijażu zdecydowaliście się na szerszy przegląd dokumentów i fabuł z krajów, które oferują znacznie więcej, niż ograną „egzotykę rajskich wysp”. Zresztą, końcówka tego pandemicznego roku szczęśliwie sprzyja w Polsce akcentom karaibskim. Dzięki Korporacji Ha!art mamy wyśmienite „Afrykańskie  korzenie UFO” Trynidadczyka Anthony’ego Josepha. Też coraz wyraźniej rysuje się perspektywa polskiego przekładu najnowszej powieści Jamajczyka Marlona Jamesa „Czarny lampart, czerwony wilk”, którą pisarz określił, ponoć żartem, mianem „afrykańskiej Gry o Tron”. Z wielkim smakiem czekam na to kolejne marlonowskie uderzenie po „Diable Urubu”, „Księdze nocnych kobiet” i „Krótkiej historii siedmiu zabójstw”. No i oczywiście Wasz festiwal, który obiecuje sporo artystycznej świeżości i okazji do głębszej refleksji. Po cichu liczę, że te „Karaibskie głosy” Demakijażu staną się w kolejnych latach jego programową oczywistością. Zakładam, że Ty jako „czynny sojusznik” festiwalu chętnie się temu przysłużysz?

To nie pierwsza współpraca międzynarodowa Demakijażu, bo – poza wspomnianym siostrzeństwem z brooklyńskim festiwalem, konkursem filmów krótkometrażowych – np. w tym roku odbędą się 4 polskie premiery (2 dokumenty, 2 fabuły). Są to obrazy jak dotąd nie pokazywane w kraju, kino z Korei Południowej, Szwecji, Niemiec, czy Rumunii. Zresztą w 2018 roku, dzięki przenikliwości koleżanek udało się zorganizować w Lublinie polską premierę filmu „Trzy kobiety: o niewoli i wolności”, dokumentu w reż. Ida Does, filmowczyni surinamsko-holenderskiej. Reżyserka spotkała się z festiwalową publicznością, co prawda za pośrednictwem Skype’a, ale jeszcze wówczas nie wiązało się to aż tak z cyfrowym zmęczeniem wzroku i nadprodukcją wydarzeń online. Pamiętam kolejkę osób ustawiającą się przed komputerem, by bezpośrednio, osobiście zadać pytanie autorce.

Does sporo swoich produkcji poświęca właśnie Karaibom, praktyce dekolonizacji i osobom z regionu. Jest też autorką dokumentu biograficznego o znanym ci literackim nobliście. Współpraca literacko-filmowa, twórcze partnerstwo duetów zaowocowały w kinematografii karaibskiej między innymi scenariuszem do „No Pressure” w reż. Horace’go Ové, urodzonego na Trynidadzie filmowca i fotografa. Współpracował m.in. ze swoim krajanem, powieściopisarzem Samem Selvonem. Przywoływana już reżyserka Maya Cozier pisze w duecie ze scenarzystką Meliną Brown. To tak a propos płynnego przejścia do sedna. A odpowiadając wprost: chętnie. Już mamy kilka propozycji na przyszły rok – zobaczymy, co czas pokaże, jakie będą możliwości, jakie będą podjęte decyzje i jak wyglądać będzie sektor kultury za parę miesięcy. Na pewno warto wspierać istniejące inicjatywy – festiwale, wydawnictwa, magazyny, etc. – prezentujące na swoich łamach kulturę z Karaibów. Jak ostatnio „Magazyn Pismo”. To odczuwalnie trudny okres dla branży, szczególnie jeśli nie otrzymuje się intratnych dotacji.

Zachęcam też, by dać sygnał uznania artystkom biorącym udział w „Karaibskich głosach”, odwiedzając ich strony autorskie, przesyłając wiadomości w mediach społecznościowych, postując, linkując. I uprzedzając bekowe komentarze w stylu „Kapitan Oczywisty tu był” lub „Junior brand manager pozdrawia!”, powiem zupełnie bez ironii: te sygnały dodają otuchy.

Tymczasem zapraszamy zespołowo na 5. już edycję Demakijażu – Festiwalu Kina Kobiet. Projekcje filmowe odbędą się na platformie Outfilm.pl, a spotkania autorskie (oraz live act Betty Q) na profilu FB Fundacji Camera Femina. Całość bezpłatna, wszystko warte waszej uwagi.

 


Bartosz Wójcik – autor monografii „Caribbean Poetry in English: Cultural Traditions (1970s-2000s)” i artykułów o literaturze karaibskiej i karaibsko-brytyjskiej, należy do Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury; wiceprezeska Fundacji Camera Femina, organizacji pozarządowej, która m.in. współorganizuje Demakijaż – Festiwal Kina Kobiet.

 

Wykorzystane zdjęcia dzięki uprzejmości artystek / reżyserek. Materiały prasowe Festiwalu Kina Kobiet Demakijaż.

Zdjęcie tytułowe:  „Surf Girls Jamaica”, reż. Lucy Jane, Joya Berrow (UK / Jamajka), 2018, 17 min., dokument

 

Strony autorskie artystek-reżyserek:

Nadia Huggins: https://nadiahuggins.com

Annalee Davis: https://annaleedavis.com

Sheena Rose: https://www.sheenaroseart.com

Joya Berrow, Lucy Jane: https://www.therighttoroam.com

Maya Cozier: https://www.mayacozier.com

Sontenish Myers: http://www.sontenishmyers.com

Rozmowa z Aiko Roudette o reżyserii i o „Hoghole”: https://www.youtube.com/watch?v=mCLpLHCYJt0

 

Brak komentarzy.

Podobał Ci się ten wpis?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *