Stróż z Dominikany

Film „Stróż” (El hombre que cuida). Z Dominikany. Puszczany na ostatnim 33. Warszawskim Festiwalu Filmowym (13-22.10.2017).

Umówmy się, nie jest to kino wybitne. Ale ma coś w sobie. Poszliśmy na to z Kingą, bo trzeba wiedzieć, co w dominikańskiej trawie piszczy. Co tamtejsza kultura produkuje. Historia w sumie niespecjalnie oryginalna. Gdzieś już była. W jakiejś innej odsłonie. Ale co nieco ujawnia. Choćby stosunki klasowe w Dominikanie. Biały zawsze będzie wyżej „robił” niż Czarny. A Czarny, jak się przyklei do Białego z forsą (tj. np. ponętna Morena przylgnie do nijakiego Blanco), to zaraz chce rządzić (tj. „swoimi” pomiatać). Zostało to pokazane dość czytelnie.

W porządku. Jest w tym filmie jakaś niewyczerpana materia, która może każdego widza choćby trochę zafrasować. Jednak uznaliśmy, że najwięcej wyniosą z tego filmu ci, którzy znają trochę Dominikanę. Byli tam, popróbowali tego i owego, coś widzieli; jakieś miejscowe życie bez pacykowania. I wyłapią znajome dominikańskie smaczki: od piwa Presidente, czy rumu Barceló (gdzieś tam w tle, na stole), po tamtejszy „klucho-gębny” akcent hiszpańskiego.

Jest tam kawał dominicanidad – dominikańskiej „prawdziwości”. Tej gorszej też. Łącznie z rozwydrzonymi synalkami bogatych tatusiów, którzy chleją na umór i potem wskakują po pijaku do wypasionej fury.

I co istotne. Nie ma w tym filmie Dominikany, jaka przeważnie układa się ludziom w wyobraźni, gdy o niej usłyszą. Nie ma Dominikany „folderowej”! Nie ma typowych dominikańskich pejzażyków; z palemkami, z lazurowym kisielem, z drinkiem na bazie taniego rumu, jakim miejscowi czyszczą szprychy do motorów. Są tam inne panoramy, też klimatyczne. Ale inne. Zaskakujące. Spore przestrzenie nad zatoką – Bahía de Ocoa – w zachodniej części kraju. Czarne plaże, bardziej surowa roślinność i jakby „bałtycki” kolor wody mogą sprawić, że większość będzie kręcić nosem. Ale to też Dominikana. Bo to jest bardzo zróżnicowany kraj, to jest kraj szalonej geografii. Kraj szalony w ogóle. Fascynujący.

Coś mnie jeszcze wzruszyło. To, że siedem lat temu będąc w Palmar de Ocoa, nad wspomnianą wyżej zatoką nie przyszło mi do głowy, że te rewiry, że to malownicze do cna dominikańskie zadupie zobaczę kiedyś w kinie, w Polsce, na całkiem poważnym festiwalu.

„Stróż” – trailer z angielskimi napisami

[Źródło zdjęcia głównego / source of the main image: www.cinedominicano.com]

Udostępnij artykuł na:

Brak komentarzy.

Podobał Ci się ten wpis?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *