Tag Karaiby

Bawełniany idol

Niedawno w hiszpańskim dzienniku El Pais i włoskim Corriere della Sera ukazały się artykuły o tym, że Dominikana domaga się od Włoch zwrotu pewnego bożka. Owe bóstewko mierzy 55 cm wzrostu i jego wiek szacuje się na minimum 500 lat. Oznacza to, że zrodziło się na zamieszkałej przez Tainów wyspie przed jej odkryciem przez Kolumba ...

Roztańczeni tropikiem

Moi dzisiejsi rozmówcy, Zosia i Cristian de los Santos, mają w sobie dużo karaibskiej radości i polotu. To bardzo pozytywni, sympatyczni ludzie. Do tego aktywni i wiedzą czego chcieć od życia. Ona Polka, On Dominikańczyk – zakochani w sobie i w Dominikanie. Potrafią dzielić się tym krajem mądrze, z wigorem i pasją – prywatnie i zawodowo (co ...

Kosmos Kraju Kolibra

"Afrykańskie korzenie UFO". Od razu lojalnie uprzedzam – wszelkich fanów twardej, jak tytan prozy science-fiction; akolitów teorii spiskowych żądnych świeżej etyliny dla swoich synaps, czy chwalców paleoastronautyki, mailujących gorliwie z oficyną Ericha von Dänikena – w tej „(afro-karaibsko)futurystycznej” opowieści „ufa” będzie, jak na lekarstwo. Z grubsza tyle, ile w buforze i bufoteninie razem wziętych. No, ...

Czytelnia Południowa

Dzielę się tu z Wami, i czynię to z przyjemnością, kawałkiem mojej tropikalnej czytelni, karaibskiej biblioteki; dzielę się inspiracjami literackimi wysączonymi z parnego, wilgotnego, zawsze szalonego, chaotycznego, fascynującego "Południa". Poniżej wybrana lista lektur z rejonu Karaibów. To zapewne część pierwsza, bo klimatu południowego pod dostatkiem - w duszy, w pragnieniach, w aspiracjach, w zapowiedziach wydawniczych. Ale najpierw ...

Haiti wielu głosów

Haiti pędzące, pełne energii, rozbuchane, żywotne, ale i wymęczone do cna ciosami żywiołów, powłóczące nogami pod piekłem słońca dnia powszedniego; stargane parszywą polityką, nędzną ekonomią, podupadłe. W tej powieści „Błogie odwroty” Yanick Lahens żyją, pośród innych, też ludzie, którzy pamiętają haitańską stolicę Port-au-Prince sprzed lat, kiedy także bywało źle, fatalnie, choć nie aż tak źle; bo ...

Karaiby na języku

„Karaiby towarzyszą mi od lat. Są źródłem transatlantyckich przyjaźni i relacji zawodowych. Z perspektywy anglistycznej obserwuję, jak kultura tego regionu zmieniła Zjednoczone Królestwo, jak wpłynęła na muzykę i literaturę w Stanach Zjednoczonych, i jak też odnalazła wspólny język z krajem nad Wisłą.” - mówi mój rozmówca Bartosz Wójcik, tłumacz literatury i obiecujący „łącznik” między kulturą karaibską a ...

Wiza do zombiestanu

Można „wygooglować” nazwisko Clairvius Narcisse, aby poczytać historię pewnego zombie. Nie chodzi o żadnego popaprańca gustującego w mózgach swych ofiar, żadnego kiczowatego zgniłka, czyli monstera na hollywoodzkim wybiegu. Nie. Chodzi o egzemplarz w każdym calu oryginalny, rzec można, z krwi i kości, pochodzący z Haiti, miejsca na planecie, jakie nieodmiennie kojarzy się z legendą żywych ...

Gówniana Saona

Nie będę tego miejsca odczarowywał złośliwością, bo prawda jest taka, że Saona jest tak samo zajebista, jak i nijaka, plastykowa; jak te setki białych leżaków czekających w rządkach na chmary turystów złaknionych raju prosto z folderu. Ładnie opakowanego, podlanego do granicy sponiewierania rumem "Imperial" z colą, albo ze spritem. Saona jest piękna; zielona w stu odcieniach, ...

Aleja wspomnień

Pojechaliśmy z Kingą do Dominikany w 2006 roku, bo tak się złożyło. Miała być Kuba. Potem była. Ale wówczas trafiło na Dominikanę. I tak już zostało. To był szczęśliwy traf. Szczęki nam spadały na klapki, gdyśmy się włóczyli po tym kraju, gdyśmy sycili nim oczy. Taki to kraj! W 2007 roku poleciałem tam działać, jako fotoreportero. Szwendałem  się po ulicach ...

Flamboyant

Minęła wówczas druga tropikalna noc w Dominikanie, znacznie dłuższa od pierwszej, zaledwie dwugodzinnej, tuż po przylocie z Europy; po przyjeździe z lotniska do miasta. Dopiero po tej drugiej nocy funkcjonowałem normalnie. Był czerwiec 2007 roku. I duszny poranek w Santo Domingo. Przetarłem oczy i wyszedłem na świat. Chwyciłem w pobliskim colmado kawę i świeże empanadas, rozejrzałem się ...