Tag Panama City

Pomidor z drzewa

Dobra podróż, choćby taka panamska, to także porządna, codzienna porcja comida callejera, czyli ulicznego jadła. W każdej postaci. Stałej, płynnej, czasem nieokreślonej. Najlepiej jadła taniego i prostego. Koniecznie wśród miejscowych. Panama daję taką radość! Kolonialne mury starówki Casco Viejo, czy inne rewelacje mogą poczekać. Ale, na co ma czekać doña Norma na rogu Avenida Perú y Central ...

Co zje pelikan?

Jedno z pierwszych zdjęć z Mieście Panama zrobiłem w porcie rybackim, blisko targu rybnego Mercado de Mariscos. Wygląda to, jak fotomontaż nadmorskiej scenerii Ustki z pejzażem Hongkongu, albo Singapuru. Zresztą, Panama nie płacze przy takim porównaniu. Chce być „Tygrysem Ameryki Środkowej”, poniekąd nim jest. Pełno kolorowych łodzi buja się w portowych wodach Zatoki Panamskiej podczas ...

Panama i fiesta

3 listopada Panama wyszła na ulicę, aby świętować Día de la Independencia, czyli "Dzień Niepodległości". Uwielbiam taką ulicę, szczególnie latynoską. Tę jej żywotność, spontaniczność, bezład. Kiedy tańczy, wiwatuje, śle energię na prawo i lewo. Kiedy eksploduje namiętnościami. Zawsze mam to samo. Muszę poczuć jej rytm, temperaturę, cielesność; posmakować esencji; znaleźć się gdzieś w środku; ogarnąć ...